BRAK SŁÓW..
















Sweter, sukienka - SECOND HAND  Buty - stylowe buty

17 komentarzy :

  1. zawsze Cię podziwiam ale tym razem stylizacja&makijaż do kitu. okropny kolor pomadki na ustach co powoduje, że całość jest zbyt mroczna. sukienka fajna ale sweter tragedia, za długi, odstający na dole... pogrubia. jestem na nie i soory ale wyglądasz jak Mortiszja z rodziny Adamsów!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi się ta stylizacja podoba. Jest na totalnym luzie, zachowana w dość ponurym nastroju,ale ma w sobie jakiś urok :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Stylizacja baaardzo kiepska. Fakty. Wyglądasz brzydko

    OdpowiedzUsuń
  4. To chyba najgorsza z Twoich stylizacji. Nie obraź się ale wyglądasz jak "stara ciotka". No chyba, że taki był zamysł. Tylko buty na plus, bardzo fajne. Sory ale to moje subiektywne zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niektórzy lekko przesadzają z komentarzami... Stylizacja jest po prostu jesienna, w klimacie jesiennej nostalgii. Ja osobiście zrobiłabym połączenie albo ten sweter i krótka sukienka, albo ta sukienka, ale do tego krótka kurtka, np. skóra, ramoneska.
    Bardzo lubię długie swetry, chętnie noszę takie jesienią i zimą. Makijaż mi się bardzo podoba, kolor szminki jest boski. I kucyk na boku taki zadziorny element - niby tylko kucyk, ale nie taki zwyczajny :)
    Buzi :*
    Gosia Pł.

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie trudne połączenie,ale na zdjęciach gdzie odsłaniasz biodra kładąc na nich dłonie...to wizualnie to się broni.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak się zastanawiam, ile cm wzrostu masz? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy w życiu nie chciałabym miec takiej figury. Istnieje wiele diet i cwiczen, wystarczy silna wola. Bylabys super laska, masz piękna twarz. Po co się oszukiwać ze w takim rozmiarze czujemy się 100 procentowymi kobietami. Jasne ze patyki nie są seksowne ale jest też pewna granica między wieszakami a ludźmi otylymi. Nie mówię tego ze złośliwości, hejtowania czy podnoszenia swojej wrtosci. Życzę Ci zebys odnalazła silna wole i spróbowała zrobic coś ze swoim ciałem :) pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znowu osoba, która wie lepiej:/ do tego jak zwykle niepodpisana no, bo po co? Jeśli źle bym czuła się w swojej skórze lub ze swoja wagą z pewnością bym tego nie fotografowała, siedziałabym zamknięta w domu albo.... Załamana kultem wieszaków..

      Usuń
    2. Święte słowa, nie mówię, że w komentarzach powinny znajdować się same achy i ochy, ale jak sama nazwa wskazuje jest to blog poświęcony modzie w rozmiarach xl, i przez taką osobę prowadzony, wg mnie najciekawszy jakich się doszukałam w sieci, nie zalazłam tu nic niesmacznego ani wulgarnego.
      Wszystkie "ciocie-dobra rada", które są zniesmaczone rozmiarem autorki bloga odsyłam na mega popularne blogi w rozmiarach xs.
      Co do stylizacji, jest ok, uwielbiam w autorce to, że pokazuje, jak dobrze wyglądać w naszych polskich realiach, gdzie nie wszystkie dziewczyny mogą sobie pozwolić na kreacje i dodatki z półki pt. "High Fashion".

      Usuń
    3. Droga Anonimko! Widzę, że bardzo płytko podchodzisz do tematu wagi i w ogóle wyglądu zewnętrznego człowieka. Dla Ciebie chyba wszystko jest czarno-białe: jeśli ktoś jest szczupły to jednocześnie jest piękny, szcześliwy, osiąga sukcesy itp. A jeśli ma nadwagę to jest brzydki, smutny, nieszczęśliwy.
      Według Ciebie Gracja powinna do końca życia jeść tylko sałatę i pić wodę i to odmieni jej życie? Tak trudno zrozumieć, że jest szczęśliwa i nie chce nic zmieniać?
      Mam koleżankę, która miała nadwagę, przeszła na dietę, zawzięła się i owszem straciła dużo kilogramów. Ale gdy ktoś ma skłonność do tycia, to zabawa polega na tym, żeby efekt utrzymać. I co? Owszem, jest teraz "super laską" (w Twoim rozumieniu tego słowa), ale ma to swoją cenę. Gdy wybieramy się do restauracji, ona zawsze odmawia, bo przecież nie zamówi tam samej wody, jak my będziemy jedli steki. Boi się posłodzić kawę w kawiarni, omija wszelkie imprezy, gdzie będzie motyw jedzenia. Jej życie jest podporządkowane stałym godzinom posiłków, liczeniu kalorii, sprawdzaniu składu na opakowaniu.
      Osiągnęła swój wymarzony rozmiar, ale nie osiągnęła nic więcej. Nie zyskała większej ilości przyjaciół, nie znalazła sobie faceta, jej życie się nie zmieniło, oprócz tego, że nie ma już z niego żadnej radości, bo jak jej mówię, żeby wyskoczyć na plotki do kawiarni, to ona wpada w panikę, że będę jej proponować zamowienie ciasta i co ona wtedy zrobi.
      Lepiej pewne rzeczy zaakceptować i cieszyć się życiem, niż poświęcić życie i szczęście dla pogoni za ideałem.
      Gosia P.

      Usuń
    4. ja uwielbiam kobiety o kształtach Gracji (duży biust i pupa - obie w proporcji; mniej lubię kobiety z małym biustem i dużym tyłkiem i odwrotnie; nogi na których bosko prężą się nylony); do tego kobiece owłosienie i nylony właśnie - niestety wydaje mi się, że zbiór takich kobiet jest zero-elementowy...
      rowerx2@gmail.com

      Usuń
    5. Do Anonimowego: rozmiar 42 nie ma nic wspólnego z otyłością. Człowieku, ogarnij się i sama coś ze sobą zrób. A już co najmniej uwolnij nas od swojej niepożądanej osoby. "Pozdrawiam".

      Usuń
  9. Uwielbiam szczegóły kobiecej figury :) A ten element (http://www.imagebam.com/image/593db4316514885) zawsze mnie fascynował. Pamiętam taką nauczycielkę w ośmej klasie podstawówki. Nosiła spódnice z wysokim stanem, nylony (kiedyś z kumplami przyuważyliśmy jak jej spódnica w górę poszła) i charakteryzowała się jeszcze paroma niezwykle kobiecymi elementami ;) - właśnie ona miała coś takiego - jakoś wyglądało to super-kobieco :)

    http://stajliszspeszal.blogspot.com/2013/09/atrybut-dojrzaej-kobiety-jeden-z.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Buty mniej więcej podobne, a jak ładnie wyglądają z nylonami :)
    http://www.imagebam.com/image/171eea316578863

    OdpowiedzUsuń