SZMIZJERKA

Sukienka zwana szmizjerką istniej od zawsze, bynajmniej ja mam takie wrażenie.


Nosiłam ja 3 lata temu, ale i 10 lat temu, dziś znowu do mnie powróciła.
Klasyka, minimalizm, skromność.
Założyłam do niej bransoletkę, ale ostatecznie stwierdziłam, że każda dodatkowa rzecz, zabiera z jej uroku.
Wpis był tworzony na wyjeździe i niestety tylko takie buty zabrałam ze sobą, co przy tej stylizacji może wydać się ciężkie i toporne, ale z drugiej strony jest zima, a ja posiadaczka szerokiej łydki tylko takie kozaki na obcasie posiadam, więc jest jak jest.
Jeśli ty nie masz problemu z łydką wybierz smukłą szpilkę.
Materiał sukienki jest gruby,porządny nazwałabym go konkretnym ;)
Lubię szmizjerki, a Ty?









Sukienka TONO  Buty - RESERVED

5 komentarzy :

  1. Nie lubię. Wyglądają jak trencz (którego nie uznaję również).
    Kozaczki w tej stylizacji wyglądają bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądasz ślicznie sama nie lubię sukienek spódnic ponieważ mam dość duże uda, które bardzo szybko się obcieraja.

    OdpowiedzUsuń
  3. Udostepnilam twoj post na blogu. http://moda-na-obcasach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie wyglada
    milo sie w niej Twoje ksztalty prezentuja; no i te nogi w kozakach :)
    a juz w ogole bosko by bylo w z paskiem do ponczoch i nylonami, jakby podwiazki delikatnie odznaczaly sie pod ta sukienka

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej! Jestem na Twojej stronie pierwszy raz, bardzo fajnie się ją ogląda, super stylówki! Widzę jednak jeden problem, który pojawia się nie tylko w tym jednym tekście, a mianowicie używania słowa "bynajmniej". Może można je zamienić na inne lub po prostu z niego zrezygnować? ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń