TO JA, NOSZĘ ROZMIAR XL

Noszę rozmiar XL! Nie mam nadciśnienia, nie mam cukrzycy, jem lody, ale też ćwiczę, jeżdżę rowerem.
Nie lubię się ograniczać i odmawiać sobie życia.
Lubię siebie! Wkurza Cie to? 
Zamiast siedzieć z zaciśniętymi zębami przed komputerem, wkurzać się  i zazdrościć, wstań i zrób coś, zacznij od pokochania siebie  i ludzi dookoła.
Szkoda życia na plucie jadem.
Ja lubię siebie. Nie zmienisz tego ;)












Sukienka - LUMP  Trampki- MUSTANG  Naszyjnik - PRIMARK  Okulary - CK

30 komentarzy :

  1. Uwielbiam Twoje krągłości i Twojego bloga! Może dlatego, że uwielbiam pozytywnych ludzi, a od Ciebie aż bije słońce :):)

    OdpowiedzUsuń
  2. W takiej sukience to nawet ja sama chyba polubiłabym siebie.. Wyglądasz przecudownie! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Straciłam dwa lata życia na siedzeniu w domu po tym jak dużo przytyłam. Zamknęłam się po tym, jak poszłam kiedyś do sklepu, w którym pracowała znajoma i od samego progu rzuciła na głos przy wszystkich klientach "Cześć! Ale przytyłaś!".
    Mój chłopak wyciągał mnie na imprezę, a ja nie chciałam iść, bo jeszcze ktoś znajomy mnie zobaczy i będzie komentował.
    Miałam pieniądze na wakacje, ale nie wyjeżdżałam, bo po co skoro i tak nie zrobię sobie żadnych fajnych zdjęć. Nie wychodziłam na plażę, bo ludzie będą się patrzeć.

    W końcu po dwóch latach, stwierdziłam że tak się nie da. Że mogę nigdy nie dojść do swojej starej wagi i tylko stracę życie siedząc w domu.
    Przecież na wakacjach nie liczą się zdjęcia idealnego ciała w bikini, tylko wspomnienia z nimi związane.
    Przestałam odmawiać sobie wychodzenia z domu, a jak komuś się nie podoba, to niech nie patrzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale to rozumiem..., bo straciłam kilka lat więcej... Zupełnie niepotrzebnie :)

      Usuń
    2. taaa.. a ja trace nadal i nie umiem wyjsc z tego cienia:( do tego zaczynam nowy zwiazek i jeszcze bardziej krytycznie zaczynam na siebie patrzec ;/

      Usuń
  4. i nie zmieniaj się nigdy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrowa z Ciebie babka i takie mi się podobają :))

    Pola

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mądry i piękny wpis

    OdpowiedzUsuń
  7. Noszę rozmiar xxl!! Chodzę na fitness, jeżdżę na rowerze, jem lody, bo lubię!! Kupilam dwuczesciowy kostium i jadę na wczasy!! A jak się komuś nie spodoba, to przykro mi -ma problem!! Ja tez lubię siebie!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam 179 cm,waga 72 kg. 19 lat temu urodziłam ierwszego syna ,12 lat temu drugiego.Lubię siebie i czuję się w swoim ciele dobrze.Takie geny ale ...... ZAZDROSZCZE CI !!!!!!!!!!!!!!! Serdecznie pozdrawiam i zawsze z największa przyjemnościa i ochota zaglądam do Ciebie......ELL

    OdpowiedzUsuń
  9. Trafiłam na Twój blog przypadkiem i od tego czasu staram się przejrzeć każdą notkę. Bardzo mi się podoba, że akceptujesz siebie taką, jaka jesteś. Oraz to, że masz pasję. Gratuluję Ci serdecznie - fajna z Ciebie dziewczyna! Tak trzymać! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Każdy piszę o tym, że akceptuje siebie i dobrze. Ja mam dopiero 17 lat i nie potrafię się zaakceptować. Może to przez stereotypy każdy wytyka drugiemu człowiekowi, że jest "grubszy".Wokół mnie same dziewczyny, które noszą rozmiar 34/36 a nie daj Boże 38! A ja mam rozmiar 40/42. Mam nadzieję, że nie przytyję więcej i tak jak Wy zaakceptuję siebie w pełni. :)
    Pozdrawiam świetny blog i post ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana trzymaj tak dalej! Dobre podejście do życia i własnej osoby jest najważniejsze ;)
    Wyglądasz jak zwykle pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja odkąd pamiętam nienawidziłam swojego dość sporego jak na mój wiek biustu, ale dzięki mojemu chłopakowi i blogom takim jak Twój pokochałam swoje ciało i bardzo Ci dziękuję :*. Rozmiar XL to czasami może być duma, a nie utrapienie :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Sesja udana, sukienka piekna :) opalenizna pierwsza klasa! Ps. Ja rowniez nosze rozmiar L/xl ale nie potrafie sie zaakceptowac. Mam 167cm i waze 83kg.. (nie wiem ile ty wazysz) jestem zalamana.. choruje na niedoczynnosc i hashimoto. Tak, choruje bo inaczej sie tego nie da nazwac. W tamtym roku bylam chudsza o 6kg...i czulam sie duuzo lepiej. Cwiczylam z pewna panią :P dało się.. jednaak w tym roku.. mam 1% chęci na cokolwiek.. kochałam jazde na rowerze.. a teraz nawet 1km do sklepu nie chce mi sie jechac. Wyniki tarczycowe mam kiepskie.. zazdrosszcze Ci ze akceptujesz siebie. Ja tego nie zrobie. Nie podobam sie sobie w zadnym ubraniu.. stac mnie na duzo ale nawet nie maam ochoty na zakupy.. jedyne co mnie ratuje to szczupłe kostki u nóg i ładna (tak mówią) buzia.. Ale jeszcze gorsze jest to ze jestem grubsza od mojego męża.. wstyd mi za siebie.. Za ciebie zawsze trzymam kciuki. Wielką zaletą jest Twoja twarz. Zawsze zadbana, uśmiechnięta i pięknie umalowana. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  14. dobrze napisane! Cieszę się, że to napisałaś:)
    to mnie rozbawiło na fb najbardziej z ta cukrzycą... i że "grubasy" powinny leczyć się prywatnie :D Szkoda, że szczupłe osoby tez cierpią na cukrzyce i tez może być to spowodowane złą dietą:P )
    Dobrze, że są poruszane u Ciebie takie tematy.
    A ci co plują jadem, mają serio chyba nieciekawe życie skoro nic im nie pasuje ;)

    Szkoda czasu, żeby go marnować na przejmowanie się takimi docinkami..
    Nigdy sie nie zamykajmy w 4 ścianach... Nie wszyscy muszą być w "normie" . Tylko dbajmy o siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jest Pani jak zawsze piękna. :) Dziękuję za ten wpis. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Stylizacje ma Pani cudowne ;-) reszty nie komentuję.. Czy sexi kwestia gustu ale ze smakiem na pewno :-D

    OdpowiedzUsuń
  17. Gracjo (imię pasuje idealnie!) Jakich używasz cieni do powiek i szminki? ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Tez swoje przeszłam jeśli chodzi o samoakceptacje, sa dni ze lubie swoje ciało jego mankamenty itp a sa i dni gdy nie mogę spojrzeć w lustro ale każda z nas tak ma.

    OdpowiedzUsuń
  19. Śledzę twojego bloga od dawana.lubię twoje stylizacje sama noszę rozmiar L.Ale bardzo brakuje mi u Ciebie lekkosci chodzi głównie o makijaż, jesteś strasznie wymalowana. Jakoś z tymi letnimi sesjami to się zupełnie gryzie.po prostu dodajesz sobie kupę lat, takie moje zdanie. Może warto zrezygnować z mocnych ust jak ma się mega mocne brwi????

    OdpowiedzUsuń
  20. mega boski tyłek i cycki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam ten blog! Rozbawia mnie do łez <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Kochana jesteś mega zgrabną i piękną kobietą nie zwracaj uwagi na złośliwe, jadowite komentarze.
    Piszą je osoby o niskiej samoocenie i małym ilorazie inteligencji, a na dodatek bardzo zakompleksione.
    Wpadnij do mnie : http://anninwonderlandmakeup.blogspot.com/
    Ps.Często do Ciebie zaglądam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wpadam tu dość często i muszę przyznać, że dzięki Tobie, dzięki temu co robisz patrzę na siebie i świat wokół mnie naprawdę inaczej...Jesteś niesamowita, w każdej stylizacji wyglądasz rewelacyjnie. Super, że stworzyłaś ten blog.

    OdpowiedzUsuń
  24. normalnie jesteś moją idolką :) mega cudna i sexi :)

    OdpowiedzUsuń